top of page

Otwartość

  • Writer: Wojciech Falenta
    Wojciech Falenta
  • Dec 12, 2019
  • 2 min read

W zasadzie nie było treningu, by ktoś nie podszedł się przywitać i porozmawiać.


Niezależnie od tego, czy pełnił rolę trenera, koordynatora czy dyrektora akademii.


Na temat środka treningowego, metod nauczania, psychologii czy... politologii.


Przyjaźnie i otwarcie. Z ciekawością.


***


- Jak to się dzieje, że podczas takiej zabawy jest tak głośno, a potem na boisku dzieci stają się ciche i introwertyczne? - zastanawialiśmy się razem z Richardem Grootscholtenem, obserwując poranny, ogólnorozwojowy trening zespołu U13 podczas mojego tygodniowego stażu szkoleniowego w Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa pod koniec listopada.


Aspekt komunikacji wracał jak bumerang przez cały tydzień. Trenerzy zachęcali do niego podczas zajęć. W różnych formach. Na wiele sposobów.


Momentami zawodników rzeczywiście było słychać. Innym razem na boisku dominowała cisza.


***


Czy ten chyba już powszechnie zdiagnozowany problem faktycznie wynika z nadal tradycyjnej, autorytarnej roli nauczyciela w polskim społeczeństwie?


Czy nasz przestarzały system edukacji naprawdę pozbawia dzieci... własnej osobowości?


A może sami - jako trenerzy - również powielamy przynajmniej część wzorców z poprzedniego ustroju?


- W Holandii poszliśmy w odwrotnym kierunku - powiedział mi Richard przyznając, że relacja na linii nauczyciel - uczeń w jego kraju zrobiła się z kolei za luźna.


***


(Poniżej przytoczę krótką wymianę zdań w trakcie meczu z tego sezonu.


- Wow, trenerze! - wykrzyknęła trenerka drugiej drużyny po tym, jak jeden z zawodników Football Academy Opole próbował zdobyć bramkę uderzeniem przewrotką.


- Takie rzeczy raczej nie są zasługą trenerów - odpowiedziałem, nawiązując do wyjątkowej kreatywności ośmioletniego Szymona.


- Są, bo mogą to zabić! - usłyszałem.


W punkt.)


***


Dlatego tak ważne są metody nauczania i wspaniale było zobaczyć - już pierwszego popołudnia na Łazienkowskiej - trenera Legia Soccer Schools, który nie narzucał gotowych rozwiązań, a zadawał pytania zawodnikom.


I nie tracił spokoju w momencie, gdy coś w trakcie treningu poszło nie po jego myśli.


Innego dnia inny trener poprosił zawodników, by ci w parach przez 30 sekund wymienili się swoimi własnymi spostrzeżeniami na temat danego ćwiczenia. Zamiast narzucić im, co (jego zdaniem) należy poprawić.


***


Wraz z Mikołajem Łuczakiem dyskutowaliśmy o tym, że - jako trenerzy - na zbyt wczesnym etapie wiekowym przekazujemy zawodnikom zbyt wiele, zbyt skomplikowanych informacji.


Takich, których dzieci na etapie przedszkolnym i wczesnoszkolnym jeszcze nie rozumieją.


Takich, które są im zwyczajnie niepotrzebne.


Takich, które... no właśnie... mogą zabierać im przyjemność z gry.


***


Kolejną kwestią jest wspomniane narzucanie dzieciom gotowych rozwiązań na zasadzie, np. jeżeli ten zawodnik cofnie się po piłkę, ty musisz ustawić się wyżej.


Jesteśmy z Mikołajem zgodni, że zabija to rzeczoną kreatywność i samodzielne dochodzenie przez dzieci do własnych rozwiązań.


(Więcej na ten temat w moim artykule w kolejnym numerze Asystenta Trenera.)


***


Podoba mi się to, że Legia stawia na rozwój indywidualny zawodników.


Przykład? Przez cały tydzień na treningach kategorii od U10 do U13 widziałem jedną dużą grę 7x7 - zorganizowaną bardziej w charakterze integracyjnym niż szkoleniowym.


Podobnie jak w akademiach Tottenhamu czy Chelsea, królują małe gry - od 1x1 do 4x4.


Jeżeli zawodnik zrozumie podstawowe zasady taktyki indywidualnej, z powodzeniem odnajdzie się również w weekend na większym boisku.


***


- Za dużo jest w Polsce treningu zespołowego kosztem indywidualnego - powiedział mi Grootscholten.


- I za wcześnie - pozwolę sobie dodać.


***


Na szczęście świadomość rośnie.


Ciekawymi inicjatywami są zarówno organizowane przez Legia Soccer School Szkoły Techniki, jak i treningi indywidualne dla zawodników w ramach akademii.


Swój program treningów indywidualnych szczegółowo przedstawili też podczas tegorocznej Lech Conference trenerzy Akademii Lecha Poznań.


Każda dobra jednostka podniesie przecież wartość zespołu.

Comments


bottom of page